Treaties Bits od Vitakraft – nasze ulubione przysmaki!

Fluffy jest bardzo wybredny. BARDZO. Przed każdym zakupem nowych przysmaków muszę się kilka razy zastanowić, czy nie wyrzucam pieniędzy w błoto. Jego ulubionymi przysmakami są miękkie smaczki, które je od szczeniaka – poza nimi mało co go interesuje (chyba, że pasztet). A przynajmniej było tak do czasu, gdy kilka miesięcy temu poznaliśmy pewne frykasy od Vitakraft. Ich pasztetowata konsystencja i intensywnie mięsny smak zachwyciły Fluffa. Poznajcie Treaties Bits – nasze ulubione przysmaki!

 

Towarzyszą nam wszędzie, a Fluff za nie ugryzie (naprawdę). Wspomagają nas podczas treningów, jednak osłabiają nasz budżet. Są karmą uzupełniającą, ale traktuje się je jak przysmaki. Treatiesy są dostępne w kilku rozmiarach i smakach – z kurczakiem, wątróbką i łososiem, małe oraz duże. Mają intensywny smak, ale i zapach – bądźcie ostrożni, gdyż chwila nieuwagi wystarczy, by cała torba zaczęła pasztetowo pachnieć.

 

Treaties Bits z kurczakiem

 

Skład

Skład: Mięso oraz produkty pochodzenia zwierzęcego – 72,3% (kurczak 44,3%), warzywa, roślinne ekstrakty białkowe, drożdże, substancje mineralne, produkty pochodzenia roślinnego.

Dodatki uzupełniające: Zawiera przeciwutleniacze, konserwanty oraz barwniki.

 

Ze składem jakoś kiepsko się składa. Mięsa jest całkiem sporo (a właściwie produktów mięsnych) – bo aż 72%. Ale ,,tylko” 44% kurczaka. Reszta to zapewne w większości chrząstki, ale być może także skóra czy sierść, czyli takie trochę ,,odpadki”.

Dalej naszym oczom ukazuje się lepszy widok – są warzywa, i to całkiem sporo. Plus. Roślinne ekstrakty białkowe – takie trochę zapychacze, jednak dodają energii. Dalej nie jest źle.

 

Przechodzimy w końcu do dodatków! I… tutaj nie będzie miło. Przeciwutleniacze, konserwanty i barwniki. Syf! Nie zrozumiem nigdy, czemu dodają coś takiego do przysmaków. Przeciwutleniacze jeszcze ujdą, ale pozostałe powinny się nigdy nie znaleźć w produktach do spożycia dla jakiejkolwiek istoty żywej.

 

Jak oceniamy skład? Cóż, nie jest najlepszy. Mogło być gorzej. Ilość mięsa jest całkiem porządna, jednak te dodatki uzupełniające

 

Ile kosztuje paczka i gdzie ją kupić?

Największy minus tych smaczków to cena. Cholerka – ponad 10 zł za paczkę kilkunastu przysmaków? Można wydać nawet więcej niż 100 zł miesięcznie, jeżeli chce się korzystać z nich regularnie.

Jeżeli zaś chcemy kupić te jakże za drogie, ale mimo wszystko delicje, to często możemy się na nie natknąć w sklepach zoologicznych. Są dostępne również w internecie.

 

Przysmaki w praktyce

Smaczki są całkiem sporym kwadratem, mającym prawie 3 cm długości i szerokości. Małym psiakom zaleca się podawanie 1-2 przysmaków dziennie, tym większym 4-6. Szczegółowy zakres karmienia znajduje się poniżej.

Ja na treningach daję Fluffowi trochę więcej niż norma (potrafi podczas intensywniejszego treningu zjeść całą paczkę). Biorę to jednak pod uwagę przy odmierzaniu codziennych porcji karmy. Dodatkowo większość spala podczas naszych aktywności.

W jednej paczce znajduje się 15 przysmaków. Są przemięciutkie, łatwo je ,,rozerwać” na kawałki. Wyglądają też śmiesznie – przypominają poduszkę, z ciemnobrązowym pasem w środku.

Ogromnym plusem jest także zamknięcie opakowania – jest to popularny ,,suwak”, dzięki któremu zawartość jest zamknięta szczelnie w środku i nie dostaje się tam powietrze.

 

 

Treaties Bits z wątróbką

 

Skład

Skład: Mięso oraz produkty pochodzenia zwierzęcego – 72,9% (wątróbka 24%, pasztet z wątróbki 1,4%), warzywa, roślinne ekstrakty białkowe, drożdże, substancje mineralne, produkty pochodzenia roślinnego.

Dodatki uzupełniające: Zawiera przeciwutleniacze, konserwanty oraz barwniki.

 

Zawartość tych przysmaków nie różni się zbytnio od poprzednich – tylko w tym wypadku zamiast kurczaka mamy wątróbkę i pasztet z wątróbki oraz troszkę inną zawartością mięsa. Niestety, i tutaj spotykamy się z konserwantami oraz barwnikami. 

Mimo że procentowo w składzie mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego jest odrobinę więcej, to samego mięsa (z wątróbki) oraz pasztetu jest już tylko 25,4%.

 

O smaczkach

Cena i dostępność jest tutaj taka sama jak w poprzednim punkcie. Te smaczki zaś różnią się od tych z kurczakiem głównie kolorem – a właściwie proporcją kolorów, gdyż są to te same barwy w odwróconych proporcjach. Bardzo ciekawa kompozycja.

Wielkość również się nie zmieniła – prawie 3 cm wzdłuż i wszerz. Podobnie z odmierzaniem ilości przysmaków podczas karmienia i konsystencją.

 

 

Podsumowanie

Smaczki spodobały nam się we wszystkich względach oprócz składu, który pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Przydają się podczas treningów i są świetnym motywatorem do wykonywania jakichkolwiek aktywności. Jednak w tym wypadku pyszności są warte całkiem sporej ceny. Czy zasłużonej? Trudno stwierdzić. Z pewnością smak i aromat wymagają tu nagrody, lecz jednak zawartość smaczków naprawdę nie pochlebia.

Ocena: 9/10

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.