Catering dla psów – testujemy karmę od PsiBufet

przez Alicja Olkowska

Ostatnimi czasy daje się zauważyć bardzo pozytywne zjawisko, jakim jest wzrost świadomości ludzi w kwestii żywienia swoich pupili. Na przeciw wysokim oczekiwaniom opiekunów zwierząt wychodzą firmy zoologiczne, oferujące coraz to nowsze i osobliwsze karmy, w tym także… catering dla psów. Jesteście ciekawi, czym jest PsiBufet i czy jest godny uwagi?

PsiBufet - co to właściwie jest?

O firmie PsiBufet usłyszałam jakiś czas temu, i już wtedy zachwyciła mnie idea stworzenia spersonalizowanej diety/cateringu dla psów.

Gdy otrzymałam propozycję przetestowania karm PsiegoBufetu, uradowałam się, że będę miała okazję dogłębnie poznać koncept psiego cateringu.

Karmy PsiegoBufetu są jakości Human-Grade – co oznacza, że zostały wykonane ze składników przeznaczonych do konsumpcji przez ludzi. To od razu daje nam wstępną informację co do porządnej jakości i składu karmy.

Oprócz tego, że PsiBufet nie zawiera żadnych dodatków i konserwantów, to dodatkowo nie ma w sobie żanych zbóż lub innych sztucznych wypełniaczy.

Wszystkie porcje karmy są tam przygotowywane ręcznie i indywidualnie, mamy więc pewność, że otrzymamy dokładnie to, czego oczekujemy.

Jak zamówić karmę w PsimBufecie?

Zamawianie karmy PsiegoBufetu jest bardzo proste. Dzięki bardzo intuicyjnej i przejrzystej stronie internetowej możemy łatwo i szybko zamówić dopasowaną do naszego psiaka karmę. Najpierw należy wypełnić formularz, w którym podajemy imię, płeć, wiek, rasę, wagę, informacje dotyczące żywienia oraz stanu zdrowia itp.

Następnie na podstawie podanych danych strona przelicza nam, ile kilokalorii na dzień potrzebuje psiak. W przypadku Fluffka wyszło, iż jest to 275 kcal/dzień. Strona poda nam także rekomendowane karmy PsiegoBufetu oraz te, których lepiej czworonogowi nie zamawiać (jeżeli ma jakieś problemy zdrowotne/alergie).

Warianty smakowe

PsiBufet oferuje 4 smaki karm:

INDYCZY KĄSEK

Skład: wołowina 54% (w tym: mięso wołowe, wątroba wołowa, serce wołowe, warga wołowa), marchew, bataty, burak, szpinak, jabłko, soczewica, olej rzepakowy, preparat mineralno-witaminowy, siemię lniane, rozmaryn

Skład analityczny: kaloryczność* (162 kCal / 100g), białko (14,4%), tłuszcz (7,4%), wilgotność (73,2%), popiół surowy (2,3%) , włókno surowe (0,4%). *EM oszacowana według równań NRC 2006

JAGNIĘ WCINA

Skład: jagnięcina 52% (w tym: mięso jagnięce, wątroba jagnięca, serce jagnięce, ozory jagnięce), marchew, bataty, jabłko, dynia, groszek, soczewica, olej rzepakowy, preparat mineralno-witaminowy, siemię lniane, tymianek, pietruszka

Skład analityczny: kaloryczność* (158 kCal / 100g), białko (10,1%), tłuszcz (8,6%), wilgotność (71,8%), popiół surowy (2,2%) , włókno surowe (0,5%) *EM oszacowana według równań NRC 2006 oszacowana według równań NRC 2006

KURCZĘ PIECZONE

Skład: kurczak 55% (w tym: mięso z kurczaka, serca z kurczaka, wątroba z kurczaka), marchew, bataty, dynia, groszek, jabłko, soczewica, olej rzepakowy, preparat mineralno-witaminowy, siemię lniane, tymianek, rozmaryn

Skład analityczny: kaloryczność* (148 kCal / 100g), białko (10,1%), tłuszcz (7,5%), wilgotność (74,4%), popiół surowy (2,3%) , włókno surowe (0,3%). *EM oszacowana według równań NRC 2006

WOŁOWE LOVE

Skład: wołowina 54% (w tym: mięso wołowe, wątroba wołowa, serce wołowe, warga wołowa), marchew, bataty, burak, szpinak, jabłko, soczewica, olej rzepakowy, preparat mineralno-witaminowy, siemię lniane, rozmaryn

Skład analityczny: kaloryczność* (162 kCal / 100g), białko (14,4%), tłuszcz (7,4%), wilgotność (73,2%), popiół surowy (2,3%) , włókno surowe (0,4%). *EM oszacowana według równań NRC 2006

PsiBufet naszym okiem

Do testów zgłosił się Fluffy, jednakże ze względu na ostatnio wykrytą u niego alergię na kurczaka zdecydowałam podać mu tylko Wołowe Love oraz Jagnię Wcinę, zaś karmy zawierające drób przypadły w łapy Snowy, która ochoczo zabrała się do testowania.

Paczka, ku mojemu zadowoleniu, przyszła bardzo szybko. Gdy tylko do nas dotarła, psiaki od razu się nią zainteresowały. Po otwarciu kartonowego pudełka naszym oczom ukazały się zawinięte w folię termiczną cztery 600-set mililitrowe paczuszki z karmą oraz wkład chłodzący.

Sama karma była jeszcze zamrożona i twarda jak lód – folia i wkład spełniły swoje zadanie. Bardzo spodobało mi się, że karma przyszła na tyle szybko, żeby się nie rozmroziła i zachowała pełną świeżość.

Już po pierwszym spojrzeniu na karmę widać, że zawiera ona dużo mięsa i warzyw – mięsne i warzywne kawałki są dość duże i widoczne gołym okiem. Uważam to za bardzo duży plus, gdyż na pierwszy rzut oka można stwierdzić, co zawiera w sobie karma (czego nie można zrobić w przypadku karm, gdzie składniki są całkowicie zmielone).

Opinia psów

Początkowo obawiałam się, że Fluffy jak zwykle sceptycznie podejdzie do nowej karmy, zwłaszcza, że jest ona zupełnie różna od puszkowego jedzenia, jakie zjadał dotychczas.

Wbrew moim zaniepokojeniom, Fluffy już od pierwszego wejrzenia (lub raczej – od pierwszego kęsa) polubił nową karmę. Wcinał ze smakiem oba smaki, jednak ewidentnie najbardziej zasmakowała mu Jagnię Wcina.

Snowy, jako mały żarłok, jak zwykle ochoczo wchłonęła wszystkie porcje Kurczę Pieczonego i Indyczego Kąska. Widać było jednak, że karma bardzo jej smakowała, gdyż jedzenie znikało z miski w trzy sekundy, a po zjedzeniu Snowcia żebrała o kolejne porcje 😉 .

Karma nie wpłynęła negatywnie na zachowanie i zdrowie psów. Fluffy, będący właścicielem wrażliwego układu pokarmowego, nie wykazywał żadnych niepokojących objawów.

Psie odchody wygłądały tak, jak zazwyczaj, oprócz lekkiej zmiany w ich ciekliwości –  co jest zrozumiałe, patrząc na fakt, iż karmy PsiegoBufetu miały trochę bardziej płynną konsystencję, aniżeli karma dotychczas podawana psom.

Moja opinia

Jak zawsze, przed podaniem karmy psom najpierw sama jej spróbowałam. Niektórych to dziwi, jednakże w ten sposób można samemu poczuć, jak bardzo dana karma jest mięsna i czy zawiera jakieś sztuczne dodatki.

PsiBufet wypadł w mojej ocenie bardzo pozytywnie. We wszystkich karmach dobrze czuło się smak mięsa oraz warzyw, karma nie smakowała też żadnymi konserwantami ani innymi dodatkami. Smak nie był też mdły, ale bardzo intensywny. Zapach też był odpowiedni – karma nie śmierdziała, ale jednocześnie przy niuchaniu można było wyczuć zapach mięsa.

Po krótkiej dygresji doszłam do wniosku, że w sumie sama mogłabym jeść PsiBufet 😛 – w końcu składniki są Human-Grade, a karmy te zawierają wszystko, co zwykle je człowiek – mięso, warzywa i dużo witamin 🙂 .

Podsumowanie

PsiBufet wypadł naprawdę świetnie. Początkowo byłam niepewna, czy psi catering się u nas sprawdzi, jednak po paru tygodniach testów z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to rozwiązanie dla każdego!

Zaskoczyło mnie to, że oferta PsiegoBufetu jest bardzo uniwersalna Karma PsiegoBufetu spodoba się zarówno psom jedzącym normalnie, niejadkom, psiakom z wrażliwym żołądkiem oraz alergikom.

Z całego serca mogę polecić PsiBufet dla każdego. Świetna jakość karm oraz ciekawe smaki z pewnością przypadną każdemu do gustu!

 

5 komentarzy

5 komentarzy

Robusta 4 października 2021 - 09:21

Ten catering wygląda szczerze bardzo dobrze. Skład jest dobry, w smaku też z tego co czytam, nic tylko spróbować na okres próbny i zobaczyć.

Odpowiedz
Empireshop 27 września 2021 - 12:31

Świetnie, że jest taka mozliwość zamówienia cateringu dla psa. Jest to duża wygoda, ale przy tym zwracajmy uwagę na skład produktów, które spożywają nasze pupile. Niektóre karmy nie mają dobrego składu, więc musimy czytać co zawierają, czy odpowiednia jest ilość mięsa i innych minerałów.

Odpowiedz
Bogdan 13 września 2021 - 22:35

Bardzo ciekawy wpis, cieszę się, że na niego trafiłem, ponieważ przymierzam się do zmiany diety dla mojego pieska. Kupiłem ostatnio naturalne gryzaki dla psa, mam nadzieję, że się sprawdzą. Teraz pora znaleźć dobrego producenta karmy. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Artur 13 września 2021 - 22:29

Bardzo dobry wpis, cieszę się, że na niego trafiłem, ponieważ przymierzam się do zmiany diety dla mojego pieska. Kupiłem ostatnio naturalne gryzaki dla psa, mam nadzieję, że się sprawdzą. Teraz pora znaleźć dobrego producenta karmy. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Karina i Chałka 24 sierpnia 2021 - 12:44

Gratuluję! Zaczęłam przeglądać wpisy, bo jakiś czas temu w moim życiu pojawił się pewien maltańczyk 😀 Świetne materiały, a z bufetu na pewno skorzystam.

Odpowiedz

Skomentuj