Pas bezpieczeństwa Trixie – recenzja

przez Alicja Olkowska

Każdy z nas podróżuje z psem, zwykle samochodem – do weterynarza, parku czy na wakacje. O ile transporter jest dobrym rozwiązaniem na dłuższe podróże, o tyle podczas kilkuminutowych przejażdżek to ,,wielkie pudło” może wydawać się zbędne. Jeśli nie chcecie niepotrzebnie tracić czasu i miejsca w aucie, dobrym rozwiązaniem są psie pasy.

 

Dlaczego pas bezpieczeństwa? W przeciwieństwie do transporterów, jest lekki i podręczny. Ponadto można utrzymać psa w jednym miejscu samochodu bez narażania go na stres związany z zamknięciem.

 

Pas od firmy Trixie wyglądem nie różni się od zwykłych pasów. Nie jest też drogi – kosztuje średnio od 16 zł do 80 zł, zależnie od materiału i grubości. Wykonany jest z materiału podobnego do tego, z którego wykonuje się smycze – co, fakt faktem sprawia, że po dłuższym gryzieniu może się rozerwać. Jeśli jednak nie będziecie go dawali psu do żucia, na pewno wytrzyma moc rozbrykanego zwierza.

 

Dostępny jest w kilku rozmiarach – Small, Medium oraz Large – różnią się długością i szerokością. Jest to wielka zaleta, ponieważ można wybrać pas odpowiedni wielkościowo dla naszego psa.


Wymiary

Small – długość 40 cm, szerokość 2 cm

Medium – długość 60 cm, szerokość 3 cm

Large długość 80 cm, szerokość 4,5 cm
 

 

Użytkowanie

Pas, lub jak kto woli ,,zapasową krótką smycz” przypina się normalnie w karabińczyki do pasów. Nie nadaje się do pewnych marek samochodów, więc przed zakupem lepiej sprawdzić, czy posiadacie tradycyjne zapinacze. 

Jak już wspominałam, pas ten może być dobrym zamiennikiem kennela czy transportera. Jest odpowiedni na krótkie i długie podróże, nawet te kilkugodzinne (chociaż w tym przypadku, jeśli macie energicznego psa rzucającego się na przejeżdżające samochody, lepszy będzie transporter).

Bezpieczeństwo

Pas dobrze sprawdza się podczas wypadku, gdy następuje silne szarpnięcie w przód. Z tego względu jednak trzeba przypinać go do szelek psa, nie obroży, by zapobiec ewentualnym obrażeniom. Nie można zapominać też o odpowiedniej regulacji długości pasa, by pies nie wskakiwał na kolana pasażerom (lub kierowcy, jeśli jedzie na przednim siedzeniu).
Pas możecie kupić tutaj.
0 komentarzy

Skomentuj