Oh My Dog! – test produktów do psiej pielęgnacji

przez Alicja Olkowska

Pielęgnacja maltańczyka to skomplikowany temat. Zabiegi pielęgnacyjne Fluffka – mimo że nie jest on psem wystawowym – pochłaniają niejednokrotnie sporą ilość czasu. Spotkaliśmy się też z wieloma lepszymi i gorszymi szamponami i innymi specyfikami. Gdy w ręce wpadły nam produkty od Oh My Dog, ciekawa byłam, do której grupy je zapiszę.

 

Firmę Oh My Dog poznałam na Targach Zwierząt jakiś czas temu, gdy podczas szkolenia z zakresu pielęgnacji pokazywane były ich produkty. Bardzo spodobała mi się oprawa graficzna wszystkich specyfików. Postanowiliśmy wypróbować kilka płynów pielęgnacyjnych.

  

Oh My Dog is Fresh

Jest to płyn odświeżający oddech u psa o zapachu mięty. Usuwa również kamień nazębny. Aplikuje się go poprzez zatyczkę w formie spray’u. Kosztuje 28 zł, pojemność buteleczki wynosi 125 ml. My z Fluffem zużywamy te mililitry już kilka miesięcy, ale nie korzystamy z płynu codziennie. Przy regularnej pielęgnacji jedna buteleczka starczy na ok. 2 miesiące.

Sposób wpryskiwania to dobre rozwiązanie na problemy związane z myciem zębów psa szczoteczką. Zwierzak nie jest tak zdenerwowany, a sama czynność trwa o wiele krócej.

 

Jak sprawdził się preparat?

Jako że szczoteczka do zębów to dla Fluffa prawdziwa zmora, z ulgą stwierdziłam, że forma płynna jest dla niego bardziej odpowiednia.

Gdy po raz pierwszy uzębienie Fluffy’ego zostało popsikane Oh My Dog, sam Fluffy nie był zbyt zadowolony smakiem mięty. Po krótkim czasie jednak przywykł do niego i teraz już nawet go nie zauważa.

 

Preparat okazał się bardzo przydatny szczególnie w chwilach, gdy akurat psiak zjadł coś cuchnącego lub wybieraliśmy się w gości i nie było czasu na dokładne umycie zębów. Zapach mięty we Fluffowym pyszczku utrzymywał się przez kilka godzin.

Oprócz odświeżania oddechu płyn utrzymuje w ryzach także kamień nazębny u Owcy. Mój czworonóg na co dzień jada karmę mokrą, więc nie ściera sobie osadu z zębów tak, jak by to było w przypadku karmy suchej. Dodatkowo większość naszych przysmaków również nie ma konsystencji twardej.

 

Płyn oczywiście nie usuwa kamienia tak dokładnie jak szczoteczka, dlatego stosując tego typu preparat nie pozbędziemy się osadu całkowicie. Jest to jednak dobry sposób na redukcję przynajmniej części kamienia nazębnego.

Ocena: 9/10

   

 

Oh My Dog for eyes

Pielęgnacja maltanowych oczu to prawdziwe utrapienie dla ich właścicieli. U Fluffka czas jesienno-zimowy jest momentem zwiększania się ilości zacieków, więc także produkty do ich oczyszczania częściej idą w ruch.

Oh My Dog for eyes jest nie tylko płynem do czyszczenia zacieków, ale również preparatem dbającym o kondycję samego oka. Oczyszcza i chroni oko przed suchością bez podrażniania jego błony śluzowej. Jego pojemność również wynosi 125 ml, a koszt ok. 25 zł.

 

Podobnie jak poprzedni produkt, zakrętka działa na zasadzie spray’u. Należy kilka razy nim popsikać płatek kosmetyczny, a następnie przetrzeć okolice psiego oka.

 

Nasza opinia

Płyn okazał się bardzo pomocny. Łatwo się go używa, a jego aplikacja nie drażni psa.

Już po kilku dniach stosowania były widoczne efekty. Zacieki znacznie się zmniejszyły, a ich usuwanie było znacznie łatwiejsze. Również oczy Fluffka bardziej się błyszczały i były widocznie lepiej nawodnione.

Ocena: 10/10

   

Oh My Dog for ears

Jak wiadomo, dbanie o higienę psich uszu bywa skomplikowane, szczególnie u psów z uszami wiszącymi. Przez wilgoć i słabą wentylację w środku ucha gromadzą się bakterie, które oprócz nieprzyjemnego zapachu mogą powodować stany zapalne. Takiemu stanowi rzeczy przeciwdziała Oh My Dog for ears – jego zadaniem jest oczyszczanie i odświeżanie psich słuchów. Jego cena wynosi 27 zł, zaś pojemność i w tym wypadku jest równa 125 ml. Pachnie intensywnie miętowo, co ma za zadanie maskować nieprzyjemne zapachy z ucha.

Opakowanie na ten płyn różni się od pozostałych za sprawą zupełnie innego aplikatora – wkraplacza. W tym przypadku płyn podajemy bezpośrednio do ucha, wkraplając kilka kropel. Następnie należy delikatnie rozmasować okolice pod uchem tak, aby płyn dostał się głębiej przewodu słuchowego i aby pies nie pozbył się go podczas np. otrzepywania się. Stosuje się go raz w tygodniu.

 

Co sądzimy o produkcie?

Fluffy ma dość spore problemy z usznymi nieczystościami, jako że uwielbia się tarzać, zaś jego uszy są oklapłe. Po tygodniu od pierwszego zastosowania preparatu – tadam! – nagle zniknął prawie cały wosk, a zapach uszu stał się znacznie przyjemniejszy i przybrał miły, miętowy aromat.

Ocena: 10/10

  

Podsumowanie

Produkty Oh My Dog bardzo przypadły nam do gustu. Wyróżniają się przepiękną szatą graficzną, a nie zawiodły nas również swoją skutecznością w pielęgnacji.

Polecamy powyższe pozycje szczególnie dla osób, które mają kłopoty z domową pielęgnacją lub szukają niezawodnych specyfików dla swoich pupili.

1 komentarzy

1 komentarzy

Biały Maltan 26 października 2019 - 00:13

Ciekawe kosmetyki, szczególnie te do pielęgnacji oczu. Może kiedyś i my przetestujemy

Odpowwiedz

Skomentuj