Ala ma Psa – to już 2 lata! [+KONKURS]

przez Alicja Olkowska

Ala ma Psa dziś kończy 2 lata. 2 lata trudów, zabawnych i ciekawych momentów, wielogodzinnych sesji zdjęciowych i zarywania nocy dla HTMLu. 2 lata, odkąd nacisnęłam ten magiczny przycisk ,,Utwórz bloga”.

 

2 lata – to średni okres trwania studiów magisterskich drugiego stopnia, czas utraty zapachu przez wieczną różę oraz czas potrzebny do przejścia pieszo około połowy długości równika.

 

Rok temu, podczas pierwszych urodzin AMP opisałam w miarę szczegółowo, jak powstał blog, więc pozwólcie, iż teraz wam tego oszczędzę. Zamiast tego podsumuję ostatnie 2 lata Ala ma Psa, naszych wzlotów i upadków, wesołych i smutnych momentów.

 

2 lata – cóż się wydarzyło?

Zaczęło się niewinnie. Blog miał być moją odskocznią od życia codziennego, moim hobby, miejscem, w którym mogę pomagać i inspirować błądzących we mgle opiekunów czworonogów. Stał się jednak jednym z głównych elementów mej egzystencji, skutecznie zżerającym czas i finanse.

 

Blog powstał dokładnie 10 lutego 2019 roku. Początkowo Ala ma Psa figurowało na dość popularnej platformie Blogger – darmowej, ale dającej całkiem niezłe możliwości jak na bezpłatny serwis blogowy.

Nasze media społecznościowe powstawały przez kilka kolejnych dni. Także pierwszy wpis zapraszający został opublikowany dwa dni po starcie bloga. Byłam niesamowicie podekscytowana, odkrywając świat blogowania i stron internetowych. Mimo że wcześniej prowadziłam już blog, także o tematyce kynologicznej, to wtedy zaczęłam robić to na poważnie i bardzo mi się spodobało.

 

Rzeczywistość jednak szybko ostudziła mój zapał, gdyż jak się okazało blog, zwłaszcza świeży, wymagał częstej aktywności i mnóstwa czasu mu poświęcanego, czego niestety w tamtym czasie nie mogłam mu zapewnić. Postanowiłam jednak wziąć się w garść i na tyle skondensowałam swój dzienny grafik, aby znalazło się tam miejsce i na bloga.

 

Do dziś czasem trudno wepchnąć mi blogowanie do codziennych obowiązków, zwłaszcza teraz, kiedy do naszej spółki dołączyła Snowy, która wymaga mnóstwo czasu i energii. Cóż, jednak obowiązki obowiązkami.

 

Co bym powiedziała Alicji z przeszłości?

Blog, nie ukrywajmy, to mnóstwo obowiązków i poświęcanego czasu. A to kod się zepsuje, bo coś się nie zaktualizowało, a to serwer padnie, a to ktoś napisze komentarz albo email i trzeba odpowiedzieć – to ostatnie oczywiście są bardzo pozytywne, uwielbiam z wami rozmawiać, co nie zmieni

0 komentarz

Skomentuj